Spotkanie DKK 25 listopada 2013

Dyskusyjny Klub Książki "Przy Zawiszy" obchodził swoje drugie urodziny, rozmawialiśmy o metaforze w literaturze europejskiej, spotkanie poprowadził Dariusz Rusin.

Na chwilę przenieśliśmy się do domu rodzinnego J. CH. Andersena, by poznać historię rodzinną, która miała wpływ na twórczość autora. Analizie poddaliśmy baśń "Brzydkie kaczątko", porusząjącą problem odmienności. Treść pokazuje identyfikowanie się autora z typem wyrzutka szukającego swojego miejsca w społeczności oraz jego sympatię wobec takich osób.

Dyskusja odkryła wiele pytań dotyczących samorealizacji. Staraliśmy się skoncentrować uwagę, na punkcie mądrości płynących z wybranych książek. Podawaliśmy wiele przykładów z literatury wedyjskiej.

Były życzenia i prezenty oraz degustacja greckiej halvy.

Dariusz Rusin jest jednym z koordynatorów projektu literackiego - Pewnego razu... w Europie. Projekt istnieje dzięki grupie przyjaciół z całej Europy, jest z jednej strony nie wielki, a z drugiej ma daleki zasięg kulturalny i geograficzny, jego głównym zamierzeniem jest wymiana doświadczeń i rozszerzenie współpracy, pomiędzy organizacjami zajmującymi się niezawodową edukacją dorosłych.

tajemnica medalionuSpotkanie autorskie z Joanną Svensson w ramach DKK 14 października 2013

Tłem powieści "Tajemnica medalionu" jest Szwecja, Polska oraz Izrael lat 90tych XX w.

Losy Julii, głównej bohaterki książki, są fascynujące przede wszystkim dla kobiet dojrzałych, które nie godzą się na nudną, jednostajną egzystencję, ale oczekują czegoś więcej, pragną zmiany. Chcą czerpać z życia pełnymi garściami. Wiedzą, że zawsze jest czas na miłość, realizację marzeń i pasji, poznawanie świata i ludzi.

Autorka we wspomnieniach swych bohaterów, przenosi czytelnika do bolesnego okresu II wojny światowej.

Joanna Svensson sporo miejsca poświęca, tematowi represjonowania Żydów i tego skutkach, które trwają jeszcze długo po wojnie.

solarisSpotkanie DKK 16 września 2013

Twórczość S. Lema można potraktować całościowo, jako próbę literackiego uporządkowania świata w możliwie najogólniejszym sensie filozoficznym i opisania, jego dalszych perspektyw rozwoju.

Solaris porusza problemy niemożności zrozumienia Wszechświata, bezsilności nauki wobec innej formy istnienia oraz bezradności człowieka, który nie może uwolnić się w kosmosie od balastu ziemskich wspomnień i wyrzutów sumienia.

Powieść tę zaadaptował do filmu rosyjski reżyser Andriej Tarkowski w 1972. Film w tym samym roku zdobył Nagrodę Specjalną Jury na Festiwalu Filmowym w Cannes. Po raz drugi utwór został podstawą scenariusza do filmu amerykańskiego, reżysera Stevena Soderbergha w 2002, z George'em Clooneyem w roli głównej.

Spotkania DKK w plenerze Lipiec - sierpień 2013

"Książki w podróży" - Park Bródnowski

Dobre podróżnicze książki, w przeciwieństwie do przewodników, nie mają "terminu przydatności do spożycia". Nawet jeśli świat w nich opisywany zmienił się, to właśnie one pozwalają zrozumieć przyczyny tej zmiany i przewidzieć, co będzie za chwilę.

DKK "Przy Zawiszy" był gosciem spotkań "Z książką na trawie", które odbywały się przy Domku Herbacianym w Parku Bródnowskim. Uczestnicy polecali sobie książki, które warto zabrać na wakacje? Rozmawialiśmy o tym jak wyglądała podroż literacka J. Verne'a, czyli "W 80 dni dookoła świata"? Czy podrożę M. Wojciechowskiej, W. Cejrowskiego i B. Pawlikowskiej mogą inspirować? Dlaczego "Podróże Guliwera" stanowią połączenie satyry na ludzką naturę, z parodią popularnych w tamtym okresie powieści podróżniczych?

Wraz z blogerką M. Dawid-Mróz, czytaliśmy "Bajkę o szcześciu i drodze", metaforycznej podróży przez życie. Uczestnicy spotkania wyklejali „Mapę marzeń”, która jest indywidualnie wykonywanym kolażem, na którym przedstawia się swoje marzenia i plany, również te związane z podróżowaniem.

"Stowarzyszenie miłośników literatury i placka z kartoflanych obierek" - Galeria Primrose (www.primrose.pl)

W czasie letnim, lubimy czytać książki lekkie, które połyka się jednym tchem. Do takich lektur, zdecydowanie należy zaliczyć "Stowarzyszenie miłośników literatury...". Wyspa Guernsey, na której mieszkają członkowie stowarzyszenia, to taki raj utracony, w którym zwykli, przeciętni ludzie czytują klasyków i odkrywają w ich dziełach takie prawdy, jakie nie śniły się nawet największym filozofom.

Juliet Ashton jest pisarką szukającą inspiracji do nowej książki. Pewnego razu otrzymuje list od Dawseya Adamsa z Guernsey, który przypadkiem kupił w antykwariacie należącą niegdyś do niej książkę. Tak oto dowiaduje się o Stowarzyszeniu Miłośników Literatury i Placka z Kartoflanych Obierek.

W książce wiele miejsca, poświęcono odtworzeniu realiów panujących podczas wojny, na Wyspach Normandzkich oraz w Europie. W czasie II wojny światowej Guernsey, jako jedyna część Wielkiej Brytanii były okupowane przez hitlerowców, aż do końca wojny.

Dyskusję umiliły nam pyszne placki, oczywiście ziemniaczane. Za ciepłe przyjęcia naszej grupy dziękujemy Galerii Primrose.

sedzia di i nawiedzony klasztorsedzia di i wielki dzwonsedzia di naszyjnik i tykwasedzia di w labiryncie

10 czerwca 2013

Cykl szesnastu opowieści detektywistycznych z Sędzią Di w roli głównej został zapoczątkowany z myślą o czytelniku azjatyckim, ale szybko odniósł sukces na całym świecie.

Sędzia Di – wzorowany na historycznej postaci urzędnika państwowego Di Renjie, który żył w latach 630-700 n.e., jest wszechstronnie wykształcony, sprawny fizycznie, potrafi także się przebierać i infiltrować środowiska przestępcze.

Robert van Gulik nadał swemu bohaterowi bardziej ludzkie oblicze niż w opowieściach chińśkich - Sędzia Di bywa omylny, ma chwile słabości, nie polega na siłach nadprzyrodzonych, a wyłącznie na dowodach i sile rozumowania.

Recenzja książki: "Sędzia Di: Naszyjnik i tykwa" Robert Frączek

Sędzia Di: Naszyjnik i tykwa - Robert Hans van Gulik, czyli detektyw Państwa Środka.

Zbliżają się ciepłe miesiące i już tradycyjnie nasz DKK z Ochoty wybiera lżejsze lektury, wychodzi w plener. Na czerwiec zastanawialiśmy się nad jakimiś kryminałami retro, ale długo żadna z propozycji nie zdobyła aplauzu wszystkich obecnych. I wreszcie: Robert van Gulik i jego historie o sędzim Di! Tak - to spodobało się wszystkim - tomów do wyboru sporo, nie są ze sobą powiązane, a jak się przeczyta jeden, już znamy klimat i styl pozostałych.

Wracam więc do tych historii z przyjemnością, do czego i Was namawiam - książki tego autora to zwykle czytadła na jeden, dwa dni, a w sieci ich ceny oscylują gdzieś koło 6 złotych (czyli taniej niż kioskowe śmieciowe wydania). Tym razem wybrałem sobie "Naszyjnik i tykwę" - książkę, w której jak na tę serię jest całkiem sporo akcji i tym razem niedużo filozofii (cytowanie nauk Konfucjusza i koloryt chińskiej kultury, tradycji i zwyczajów są elementami charakterystycznymi dla tych powieści).

Warto by zacząć od postaci autora - holenderskiego dyplomaty i sinologa, przez wiele lat mieszkającego w Chinach, ale to możecie sobie zrobić sami pytając wujka G. Jego najbardziej znane działa to właśnie seria o przygodach sędziego pokoju w czasach dynastii Tang (VII wiek n.e.) - opowieści o tej postaci krążyły w Chinach jako podania ludowe (tak jakby nasz Janosik) opowiadające o wyidealizowanym wojowniku walczącym o sprawiedliwość. Van Gulik najpierw zbierał i tłumaczył te historie na angielski, potem sam postanowił wykorzystać tę postać jako bohatera powieści. Sędzia Di nie jest u niego może tak idealny, miewa słabości i nieraz ubolewa nad własną nieporadnością w dochodzeniu, ale przez to jest chyba nawet ciekawszy.

Akcja tych kryminałków nie jest jakoś bardzo skomplikowana - ot kradzież, morderstwo, jakiś spisek, ale czyta się to naprawdę przyjemnie. Zwykle rozwiązanie otrzymujemy na samym końcu - w na szybko organizowanym procesie, w trakcie którego sędzia odkrywa wszystkie tajemnice i wydaje wyrok. Niby pisane prostym językiem, ale smaczku na pewno dodają wszystkie drobiazgi na temat tła w jakim dzieje się akcja - od ubiorów, stosunków męsko-damskich, różnic między różnymi klasami społeczeństwa, aż po specyficzną hierarchię wszystkich urzędników, władz i przedstawicieli Cesarza i jego rodziny.

A samej akcji "Naszyjnika i tykwy" nie będę Wam zdradzał, aby nie psuć przyjemności z lektury. Zdradzę jedynie tyle, że sędzia Di zamierzając trochę odpocząć i podróżując incognito trafia do tzw. specjalnej strefy, gdzie mieszka córka Cesarza. Zostaje szybko wciągnięty w różne powikłane sprawy, bo jak się okazuje, choć swą prawdziwą tożsamość będzie starał się chronić i tak otoczenie szybko pozna się na jego talencie do dedukcji.

Jak dla mnie - po raz kolejny Sędzia Di nie zawiódł: niby czyta się szybko, ale ze sporą przyjemnością.